Asumin – Moja opinia- Nadwaga to nie musi być problem….

25.11.2015. SZOK!!!!!

o-EATING-CHOCOLATE-facebook
Rok 2016 musi być udany. Nie ma mowy, żeby było inaczej….dlatego postanowiłam że będę miała postanowienia staroroczne. I tak z końcem listopada wskoczyłam beztrosko na wagę i się załamałam. Prawie 100 kilogramów…..ja pierniczę, dobiłam do nieskończoności. A to wszystko przez rzucenie palenia. Mam po tym taką ochotę na słodkie…. Z wrażenia zaparło mi dech, i to bynajmniej nie z zachwytu. Mamy 25 listopada. To jest data mojej porażki. A może ostatecznie zwycięstwa????

productToCategory

Wieczorem, jak odrobinę minął mi pierwszy szok usiadłam na moment i zaczęłam się zastanawiać. I wtedy usłyszałam reklamę z telewizora. Asumin. Pomyślałam sobie, że poszukam informacji na temat tego specyfiku, w końcu nie pierwszy raz się odchudzam. Moja walka z nadwagą jest długa na pół życia. I zawsze efekt ten sam – JOJO!

ASUMIN- SUPLEMENT DIETY ZAWIERAJĄCY SKŁADNIKI HAMUJĄCE APETYT NA SŁODYCZE.

asumin-tabletki-na-apetyt-slodycze-60tabl
To coś dla mnie – pomyślałam. Odkąd pamiętam nie mogłam się oprzeć czekoladkom, rafaello, m&msom i innym jakże kuszącym słodkościom. Szczególnie wieczorami, kiedy chciałam się zrelaksować i włączałam jakiś serial. Ale teraz koniec z tym. Asumin mi pomoże, w końcu odpowiednio dobrane składniki suplementu diety Asumin pomagają:
utrzymać prawidłowy poziom glukozy we krwi
przyczyniają się do zmniejszenia apetytu na słodycze
korzystnie wpływają na kontrolowanie wag
A są to:wyciąg z liści Gymnema sylvestris, wyciąg z Garcinia cambogia, proszek z owoców opuncji figowej, ekstrakt z morszczynu pęcherzykowatego, chlorek chromu.

!26.11.2015.Aktualizacja numer 1.

Z samego rana popędziłam do apteki. Zależy mi na tym, żeby schudnąć, więc kupiłam dwa opakowania po 31 zł za sztukę. Z ulotki wyczytałam, że trzeba brać 1 tabletkę po posiłku 2razy dziennie. No to hop……Możecie zacząć trzymać za mnie kciuki. Oto moje pigułki:

image

12.12.2015.

img_0442
Za mną 34 sztuki tabletek. Na początku miałam zawroty głowy, ale pomyślałam, że to wina hormonów. Więc brałam dalej, ale wczoraj wylądowałam w szpitalu. Drugi raz zemdlałam w pracy. Koleżanki z pracy zaczęły się ze mnie śmiać, że może w ciąży jestem, ale nie jestem. W szpitalu powiedzieli mi, że przez tabletki za bardzo spada mi poziom cukru we krwi. Mój stan nie jest za wesoły i muszę tu zostać jeszcze 2 dni na obserwacji. Teraz to już mi nie jest do śmiechu.

14. 12. 2015….Nareszcie w domu!!!!!

Cieszę się ogromnie, że już w domu jestem , ale tabletek brać nie mogę. Trochę mi smutno, bo myślałam, że w końcu mi się uda dopiąć swego. Do końca przyszłego tygodnia mam wolne od pracy. Nie mam specjalnego humoru na towarzystwo, na pracę, na nic…..

16. 12. 2015.

africanmango-home
Odwiedziła mnie dzisiaj koleżanka z pracy. Justyna. Przywiozła mi torebkę do szpitala. Widziała, że biorę Asumin i powiedziała o tym lekarce. Dzisiaj przyjechała zobaczyć jak się czuję i porozmawiać. Nie powiem, żeby nie było mi miło. Posiedziałyśmy chyba ze 2 godziny. W tym czasie dowiedziałam się, jak Justynie udało się schudnąć 23 kilogramy. Podobno przed moim przyjściem do pracy nie za dobrze wyglądała. Teraz to laska jakich mało, przy tym bardzo serdeczna i nie zarozumiała. Teraz wiem dlaczego – nie zawsze była laską…Powiedziała mi, że ona też przeszła co swoje w trakcie odchudzania. Dopiero suplement pod nazwą African Mango jej tak naprawdę pomógł. To dzięki niemu w nieco ponad 3 miesiące schudła tak dużo. Poprosiłam ją o namiary na African Mango i czas do zastanowienia. Podała mi stronę producenta i powiedziała, że tylko tam można kupić oryginalne African Mango.

Trzy dni na zastanowienie: 19. 12. 2015. Kupować to African Mango czy nie?

Bez tytułu
Zdecydowałam się kupić African Mango. Nie dlatego, że jestem desperatką. Zwyczajnie dowiedziałam się, ile świetnych właściwości drzemie w tych niepozornych tabletkach. Wyciąg z pestek afrykańskiego mango (Irvingia Gabonensis) zdaniem naukowców przyczynia się do znacznej poprawy parametrów metabolicznych na skutek:
usuwania szkodliwych toksyn z organizmu,
zmniejszenia poziomu cholesterolu we krwi,
ograniczenia apetytu,
spalania tkanki tłuszczowej i wstrzymania procesu jej produkcji.
Ani słowa o spalaniu cukru….uf…Zadzwoniłam do Justi i poprosiłam o zamówienie jednego opakowania dla mnie. Ona zamawiała dla siebie na stronie producenta 2 opakowania, więc wyszedł nam fajny rabat – 10 %. Opłaca się kupić więcej.

21. 12. 2015. Już mam!

AfricanMango_amat_03
Tabletki przyszły niewiarygodnie szybko. Niedługo święta, więc myślałam, że będzie po świętach. Cóż….takie niespodzianki lubię. Dzisiaj wzięłam pierwsze 2 tabletki i trochę z obawą obserwuję swój organizm…..

23. 12. 2015.

Train running in snow on the Arun Line

Nie jest źle. Nic podejrzanego się ze mną nie dzieje. Czuję się dobrze. Mam wrażenie, jakbym miała więcej energii. A to by mi się przydało, bo dziś wieczorem wyjeżdżam do rodziców na wieś. A tam zawsze jest co robić. Martwię się tylko o podjadanie w święta…..nie sposób tego uniknąć…Cóż, trzymajcie za mnie kciuki, a ja będę trzymać za Was:D i za pogodę, może w końcu na Święta będzie biało:D:D

24. 12. 2015.

5278465629_e01a40a892_o-748x350
Obudziłam się w niebie. Świeża pościel, na piecu w kuchni gorące kakao, kanapki z marmoladą z malin…..Uwielbiam tu przyjeżdżać. Zerwałam się z łóżka o 6 i pobiegłam pomagać mamie. Wszystko posprzątane, choinka ubrana. Zostało parę rzeczy do upieczenia i ugotowania, czyli moja zmora…..cały dzień przy lodówce. Zjadłam śniadanie i postanowiłam się zabrać do pracy. Nawet nie zauważyłam, jak wybiła 15. O 16 usiedliśmy do stołu i dopiero wtedy poczułam głód. Po raz pierwszy od śniadania. Więc to prawda. Dzięki African mango zmniejsza się apetyt. Od razu mi lepiej. Wszystkiego spróbowałam po łyżce, jak każe tradycja. Nie przejadłam się. Jestem z siebie dumna. Ciekawe jak u Was….piszcie piszcie, jak się trzymacie.

25.12.2015

Energia chce mnie rozerwać. 6 rano, a ja znowu na nogach. Długi spacer, przed spacerem kawa i śniadanie.I oczywiście African Mango:D…. Spacer prawie 8 kilometrów z 3 pieskami moimi kochanymi. One i ja cieszymy się tak samo z naszego spotkania. Tempo spaceru szybkie. Wróciłam z wypiekami na twarzy. Na obiedzie bliższa i dalsza rodzina – 18 osób. Zaczęły się przycinki, że mam 28 lat i jestem sama. Nie mogłam się oprzeć i odpowiedziałam wrednej cioci Halince, że lepiej żyć dobrze samemu nić z młyńskim kamieniem u szyi w postaci męża alkoholika albo wrednej , zasuszonej żony. Z resztą jak będę się czuć samotna, to sobie kupię psa….zamknęła się na resztę wieczoru.
A ja spróbowałam tego i owego, ale apetyt mi specjalnie nie dopisywał. Za to humor, wręcz przeciwnie..:D…..a….jeszcze jedno….pieski po spacerze wyglądają tak:

1417993809136

26.12.2015.

images
Ostatni dzień Świąt. Miło, rodzinnie. Lubię z rodzicami i rodzeństwem się spotykać. Dziś gościliśmy u mojej starszej siostry Oli. Ma męża i dwoje dzieci. Całe życie się obżerała jak potwór i jest szczupła……mnie to chyba podmienili w szpitalu….:(. Ola świetnie gotuje. Jeszcze lepiej wychodzi jej pieczenie ciast…..ach te pokusy. U Oli czuję się zawsze swobodnie. Jest nawet takie przysłowie, że dom jest wszędzie tam, gdzie nie musimy wciągać brzucha…..tak mam u Oli.
Jej chłopaki dosłownie mnie zajeździły…..zabawom nie było końca…..nie było kiedy posiedzieć przy stole. Cały dzień królowały wyścigi, klocki, gry komputerowe, komiksy, opowieści…. było pięknie. Czas jednak wracać do domu.

27.12.2015. W domu.

manualidades-facilisimo
Cisza, spokój i możliwość czytania książek mają swoje plusy……Odważyłam się wejść dzisiaj na wagę. 91 kg. Czyli 2,5 kilograma mniej niż tydzień temu. To dopiero szok! Myślałam, że przytyję w Święta, jak co roku, a tu taka niespodzianka. Jestem z siebie dumna. Ciekawa jestem jak bilans wygląda u Was.

31.12.2015.

Happy-New-Year-2016-Vector-Graphics-Free
Sylwester. Spotykam się ze znajomymi na Rynku we Wrocławiu. Mam nadzieję, że będzie fajnie. Justyna też będzie. To świetna dziewczyna. Ma niewiele ponad 50 kilogramów wagi, a ja nie czuję się przy niej gruba. Ma złote serce. Ledwie mnie zobaczyła, a już powiedziała, że świetnie wyglądam i zapytała, jak się czuję i jak wyniki. Ucieszyła się z moich sukcesów….powiedział, że będzie jeszcze lepiej, bo zaprasza mnie na cowieczorne spacery. Zgodziłam się bez zastanowienia. A zabawa była świetna tego wieczoru. Same gwiazdy, świetne towarzystwo….
2016. Nowy Rok z African Mango..:D
Postanowiłam sobie, że się nie poddam. Mam efekty. Mam dużo siły. Poza tym poznałam kogoś bardzo fajnego, otwartego, serdecznego. Może za jakiś czas coś z tego będzie. Ten dzień spędziłam miło, na lekturze ulubionych książek Marii Nurowskiej. Wieczór spędziłam na kawie z Bartkiem, czyli bardziej miło niż dzień.

 

04.01.2016.

Od 2 tygodni jadę na African Mango. Od Nowego Roku spaceruję z Justyną po godzinę wieczorem. Jem chyba jedną trzecią tego, co wcześniej, bo apetyt mi spadł do poziomu akceptowalnego. Raz w tygodniu jem jakiś dobry deser. I żyje mi się lepiej. Schudłam 4, 5 kilograma, odkąd African Mango dołączyło do mojego jadłospisu. Myślę, że muszę założyć następne zamówienie na www. AfricanMango.pl.  I jeszcze jedno. Zapraszam do czytania wpisów. Będę się starała, żeby regularnie Was czymś zaskakiwać…..

14.01.2016.

Dostojewski powiedział, że najtrafniejszym określeniem człowieka jest to, że się do wszystkiego przyzwyczaja.

Trzymam się swojego rytmu i dobrze mi z tym. Mam wrażenie, że odkąd weszłam w pewną rutynę lepiej mi się żyje. Jem o stałych porach, chodzę na szybkie i dłuższe spacery, wieczorami, zamiast jeść. Dzisiaj się zważyłam i mam prawie 7 kilo mniej wagi. To jakiś cud. Nie pamiętam kiedy czułam się tak dobrze. I ubrania w końcu zaczęły robić się luźne. Może za bardzo się podniecam, ale dla mnie to bardzo duże osiągnięcie. Ciekawa jestem jak idzie Wam.

13503_e_learningowy_kurs_zdrowy_styl_zycia

 

22.01.2016.

1415776632zixthpi8qq

Randkuję od Nowego Roku. Nie powiem, dziewczyny, żeby mi się nie podobało. Jest miło i fajnie i wszystko biegnie swoim tempem. Pośpiech w związkach nie jest wskazany. A i ja nie należę do osób spieszących sie z uczuciami. Mój przyjaciel zauważył, że mocno pracuję nad sobą i powiedział mi, że mnie podziwia. I widzę, że nie jest mu to obojętne. I zapytał mnie nawet, czy to moje African Mango jest bezpieczne i czy jest mi niezbędne. I szybciutko go wyprowadziłam z błędu. I już o nic nie pyta. Spędzamy razem miło czas. Chyba coś z tego będzie dziewczyny. Zaczyna mi się śnić….:D. Jak tak dalej wszystko pójdzie, to może razem na wakacje pojedziemy….

17 comments

  1. Indzia says:

    Stosowałam i nie pomógł mi nic zupełnie, mój apetyt na słodycze jeszcze bardziej wzrósł, więc ostrzegam………..

  2. Adamina says:

    Witam 
    Łykam asumin od tygodnia: efekty to wzdęcia, pierdzę jak krowa po trawie, mam większy apetyt szczególnie na słodycze – cały czas myślę co by tu zjeść. Wszystkim co chcą to łykać stanowczo odradzam !!!!! 

  3. maja 27 says:

    Każdy organizm jest inny i inaczej zareaguje. W każdym razie na mnie nie działa i dodatkowo zatrzymała mi się woda w organizmie. Nie ma sensu wyrzucać pieniędzy w błoto. Co do polecanej gorzkiej czekolady! Dziewczyny! Gorzka czekolada może i zawiera mniej cukru aniżeli czekolada mleczna, ale pamiętajcie, że gorzka czekolada zawiera więcej tłuszczu aniżeli zwykła! Po drugie, baton mily way (czy jak to się pisze ), ma około 64 kcal, a batony light mają około 94 kcal. 

  4. Kuleczka says:

    Kupilam tez ASUMIN i stosowalam go ponad 10 dni ze zapasem slodyczy… apetyt na to ostatnie strasznie sie nasilil….wiec jak mozna przypuszczc,ze nie na wszystkich to dziala…mysle ,ze to PLACEBO 

  5. Zaciekawiona says:

    Stosowałam chrom, bo robiło mi się słabo jak nie jadłam czekolady, było trochę lepiej, ale ta nieodparta chęć słodkiego nigdy mi nie minęła. Zajrzałam skład tego Asuminu, oprócz chromu ma m.in. gymnema sylvestre, która ma po prostu odbierać apetyt na słodycze. Czekolady dla diabetyków są po prostu wstrętne a po czekoladę sięgam nawet po zjedzeniu sałatki owocowej! Chociaż najlepiej by tę sałatkę polać sosem czekoladowym  Także tak to u mnie wygląda.

  6. Renika says:

    Chciałam podać mój sposób na ochotę na słodkości. Kupuję czekoladę gorzką jak najbardziej wytrawną 80 lub 90 % kakao, można zjeść kosteczkę przed posiłkiem, wtedy zjesz mniej na główne danie lub kosteczkę jako deser. Taka czekolada jest tak esencjonalna, że nie ma się ochoty na resztę. Przy tym sporo magnezu poprawiającego samopoczucie, zdecydowanie mniej cukru niż mleczna czekolada. Zdarzyło mi się również kiedyś próbować brać chrom, ale znajduję się w gronie osób, na które działa odwrotnie.

  7. Młaka says:

    Utarła sie opinia że chrom działa na obniżenie apetytu na słodycze, ja sie z tym nie zgadzam.

    Pod wpływem reklama zakupiłam preparaty zawierające chrom i teraz tego bardzo żałuję, mino odstawienia tych preparatów, apetyt na słodkie rzeczy wzrósł.

    Najgorsze jest to ,że w nocy się budzę i muszę zjeść coś słodkiego , wystarczy łyżeczka dżemu. ;( 

  8. Gościówka: says:

    Stosowałam i nie pomógł mi nic zupełnie, mój apetyt na słodycze jeszcze bardziej wzrósł, postanowiłam kupić sam chrom niestety na razie efekt identyczny , nie wiem może trzeba dłużej stosować – ale bez przesady no ile można czekać na efekty  

  9. załamana says:

    Stosowałam Asumin przez miesiąc i nic :( oczywiście zdaje sobie sprawe z tego, że tabletki mnie nie odchudzą! Liczyłam na to, że mój apetyt zmaleje, a tutaj kompletna klapa!!! Mam wrażenie, że jem więcej niż przed rozpoczęciem kuracji!!! :(

  10. Kopi says:

    Ja zaczęłam zdrowo się odżywiać, unikać cukru, czytać etykiety produktów przed zakupem i schudłam 9 kilogramów. Na początku szło mi bardzo dobrze, ale po jakiś czterech miesiącach waga stanęła w miejscu!! wtedy z pomocą przyszedł African Mango! Dzięki niemu mój metabolizm ruszył, a kilogramy spadają w takim samym tempie jak na początku :)

  11. Lusi says:

    Ja zdecydowała się na zakup African Mango i nie żałuje!! Chociaż na początku byłam bardzoo sceptycznie nastawiona! W Internecie jest bardzo mało wiarygodnych opinii na temat tego produktu… Na szczęście to była dobra decyzja. Od dwóch tygodni regularnie przyjmuje African Mango – dwie tabletki dziennie.. i już widzę efekty. A to dopiero 2 tygodnie! Na wagę jeszcze nie wchodziła, ale moje spodnie są luźniejsze :) Czekam na więcej.

    • Postka says:

      Zgadzam się z Tobą. African Mango to bardzo dobry produkt. Dzięki niemu i zbilansowej diecie udało mi się schudnąć 15 kilogramów:) a walczyłam z nimi ładnych parę lat… Polecam wszystkich :) Drugiego takiego cudeńka nie znajdziecie!!!

Dodaj komentarz